Pomoc przy wnoszeniu rozkładanej kanapy

Ostatnio zadzwonił do mnie mój brat z dość standardową prośbą. Chciał, bym pomógł mu z wnoszeniem kanapy na trzecie piętro w jego bloku. Oczywiście zgodziłem się od razu – akurat nie miałem niczego do roboty, a z bratem zawsze sobie pomagamy z różnymi problemami.

Bardzo wygodna rozkładana kanapa

kanapy rozkładanePrzyjechałem na pół godziny przed umówioną godziną. Wypiliśmy napój i porozmawialiśmy chwilę o tym, co u kogo się aktualnie dzieje. Brat mówił, że nie wykupił wniesienia kanapy, więc raczej będzie musiał zrobić to sam, a w pojedynkę nie da rady. Wiedziałem co to znaczy wnosić kanapę więc powiedziałem mu, by się nie tłumaczył. Gdy przyjechał transport mężczyźni od razu zaczęli iść z kanapą w stronę klatki. Brat powiedział im, że nie wykupił wniesienia, na co oni szeroko się uśmiechnęli. Dowiedzieliśmy się, że wniesienie jest wliczone w cenę i nie musi się o nic martwić. Poprosili jedynie o przypilnowanie samochodu – niewygodnie było im go zamykać na tę chwilę, a w środku były też inne kanapy rozkładane. Po chwili wrócili, podziękowali i ruszyli dalej w drogę. Poszedłem do mieszkania i obejrzałem kanapę. Była naprawdę stylowa i ładna – świetnie pasowała do wystroju wnętrza. Usiadłem na niej i wówczas zrozumiałem, dlaczego brat ją wybrał. Była niesamowicie wygodna i komfortowa. Od razu zachciało mi się spać, ale zwalczyłem to. Powiedziałem bratu, że wybrał naprawdę świetną kanapę. Odparł, że przez bardzo długi czas szukał czegoś, co będzie aż tak wygodne i komfortowe.

Brat podziękował mi za chęć pomocy i za to, że tak szybko przyszedłem. Odpowiedziałem, że to drobiazg i nie ma o czym mówić. Umówiliśmy się na obiad na przyszły tydzień – zastrzegłem jednak od razu, że zaraz po zjedzeniu ja siadam na jego nowej, bardzo wygodnej kanapie.