Wyprzedaż spinek do mankietów

Szef mnie lubił, bo dostałam jako jedyna podwyżkę. Nic dziwnego, ponieważ jako jedyna potrafiłam namówić prawie każdego klienta na zakupy. Największy ruch w sklepie był podczas wyprzedaży i wtedy nie musiałam się dużo napracować, żeby wykonać plan sprzedażowy.

Dużo przecenionych spinek do mankietów

spinki do mankietów koszuliSklep, w którym pracowałam oferował koszule damskie i męskie, które wykonane były z najwyższej jakości bawełny. Właściwie to dzięki mnie w sprzedaży pojawiły się jeszcze spinki do mankietów koszuli, krawaty oraz skarpetki. Dzięki temu było więcej klientów i sklep osiągał wyższe obroty. Towary w sklepie do najtańszych nie należały, ale były dobre jakościowo. Szef kładł ogromny nacisk na jakość. Kiedy miała rozpocząć się wyprzedaż, to wpadłam na pomysł, żeby przecenić spinki do mankietów, bo wielu klientów się nimi interesowało, ale zakupy kończyli na kupnie jednej pary. Wiedziałam, że jak spinki będą przecenione, to klienci pozwolą sobie na zakup w większej ilości. Oczywiście szefowi mój pomysł dość się spodobał i dał mi wolną rękę. Przecenę miałam zrobić na przyzwoitym poziomie, dlatego postanowiłam przecenić większość spinek do mankietów a wybrałam tylko te najdroższe. Tańsze schodziły regularnie i tylko nad drogimi spinkami klienci się tak mocno zastanawiali. Marża i tak była wysoka, więc wiedziałam, że szef wyjdzie na swoje. Przeceniłam mnóstwo spinek do mankietów i wiedziałam, że ten pomysł się sprawdzi. Oczywiście jak zawsze miałam rację, bo popyt był ogromny.

Na odprawie szef powiedział wszystkim swoim pracownikom, że powinni brać ze mnie przykład. Dostałam publiczną pochwałę oraz oczywiście nagrodę w postaci premii uznaniowej. W dniu wyprzedaży udało się sprzedaż wszystkie najdroższe spinki, przez co sklep zarobił krocie.